Wywiad z Dominikiem dla „Fabryka zespołów”

Czy możesz powiedzieć, że tatuaż to Twoja pasja? Jak długo zajmujesz się tą profesją i co w tym zawodzie sprawia ci szczególną satysfakcję?

 

Tak, mogę śmiało tak powiedzieć, choć na początku, gdy zacząłem zajmować się tatuażem w 1996 roku, traktowałem to bardziej jak bunt, byłem wtedy veganinem grającym w straight – edge’owym zespole na gitarze. Mimo, że muzyka dawała mi niesamowitego kopa, to przez cały czas talent plastyczny nie dawał o sobie zapomnieć, rysowałem wszystko i wszędzie, gdzie tylko się dało. Na dużych formatach, w zeszytach, graffiti na ścianach, aż przyszedł czas na tatuaże, które przyćmiły wszystko, czym wtedy się zajmowałem. Stały się moja pasją, czymś czym zajmuję się już połowę mojego życia.

 

Jakie są podstawowe wymagania, które trzeba spełnić, żeby stać się posiadaczem tatuażu?

 

Hmmm…Za dużo ich nie ma, każdy kto tylko czuje potrzebę wyrażenia siebie w ten sposób, może to zrobić. Jedyne warunki to ukończone 18 lat, nie spożywanie alkoholu na dzień przed zabiegiem i przede wszystkim przemyślenie wzoru i miejsca.

 

Jak wygląda robienie tatuażu pod względem czystości oraz sterylności?

 

Aby studio funkcjonowało i było bezpieczne dla klientów oraz nas samych, muszą być spełnione warunki higieniczne obowiązujące w szpitalach i gabinetach zabiegowych. Bezwzględne przestrzeganie standardów sterylizacji znacząco wpływa na jakość zabiegu, ponieważ wymaga codziennego stosowania unikatowych, kosztownych urządzeń, specjalistycznych środków dezynfekujących oraz ogromnej ilości wymienialnych instrumentów. Sterylizacja odbywa się w autoklawie „Sterilclave 18B”. Jest to autoklaw próżniowy, gdzie proces sterylizacji odbywa się przez impulsowe wstrzykiwanie pary. Jest to najlepsza z  obecnie dostępnych technik.

 

Czy wykonanie tatuażu może mieć jakieś ograniczenia zdrowotne (związane np. z chorobami, cerą, barwą skóry, etc.)?

 

Tak, są  ograniczenia. Obniżona krzepliwość krwi, duża ilość pieprzyków i zmian skórnych, bliznowce, często bielactwo, przy którym po przerwaniu ciągłości tkanki skóry rozrasta się.

 

Czy oprócz wzorów dostępnych u Was zajmujecie się także projektowaniem wzorów na specjalne życzenie klienta?

 

Staramy się przygotowywać jak największą ilość projektów. W przypadku, gdy klient uprze się na wzorze, który jest na co drugiej stronie ze wzorami w Internecie, bazujemy na nim, ale staramy się stworzyć coś bardziej oryginalnego. Najgorsze jednak są  wzory tzw. idące z modąJ W latach 90-tych był to tygrys rozszarpujący skórę z groźnie otwartym pyskiem, później przyszedł czas na delfinki i opaskę z drutu kolczastego typu Pamela Anderson. W czasach, które chyba wszyscy pamiętają, królowały symetryczne tribale na części lędźwiowej u kobiet, które z kolei wyparła zeszłoroczna moda, czyli gwiazdki popowej wokalistki Rihanny :)

 

Czy można „naprawić” tatuaż, ewentualnie pokryć go innym obrazkiem?

 

Owszem można to zrobić, jednak jest to zdecydowanie cięższa sprawa, niż wykonanie tatuażu na „czystej” skórze. Dość często naprawić się nie da, przez zupełnie zgubione proporcje obrazka lub totalnie dziwną kompozycję albo bardzo rozlany barwnik pod skórą. Takie prace nadają  się do tzw. coveru, czyli wykorzystania w jak najlepszy sposób linii starego tatuażu do stworzenia czegoś nowego, pokrywając zupełnie stary tatuaż.

 

 

Czy zdarzają się klienci niezadowoleni lub tez niezdecydowani?

 

Niezadowoleni raczej nie. Przed wykonaniem tatuażu staramy się, aby wzór był dokładnie tym, o co chodziło klientowi. Na każdym etapie konsultujemy poprawność naszej pracy, od przygotowania projektu, jego wielkości, miejsca i ułożenia, aż do samego tatuowania gdzie również mamy ciągły kontakt odnośnie bólu oraz samopoczucia. Nie zdarzyło mi się widzieć przy oglądaniu końcowej pracy, niezadowolonej miny klienta – to dopiero by było :) Staramy się, aby ludzie byli zadowoleni z naszej pracy, aby mieli to, o co im dokładnie chodziło. Zdarza się, że po zagojeniu tatuaż wymaga poprawki, jest to uwarunkowane różnymi czynnikami. Częściowe wyrzucenie barwnika przez limfę –  tracimy wtedy na kontraście pracy, zdrapanie lub rozmoczenie strupków podczas gojenia – widoczne są wtedy ślady wyrwania barwnika ze skóry. Umawiamy się na małą poprawkę i już wszystko powinno być ok. A co do niezdecydowanych – takim klientom dziękujemy i proponujemy jeszcze przemyślenie decyzji lub wzoru. Staramy się do niczego nie namawiać, to musi być osobista decyzja, trzeba to poczuć i być na to po prostu zdecydowanym :)

 

Czy skaleczenie skóry w miejscu tatuażu, np. w wypadku, wymaga uzupełnienia go?

 

Tak, jednak występuje to przy głębszych ranach, zwykłe otarcie naskórka czy skaleczenie nie powoduje ubytków barwnika. Jeżeli jednak uszkodzenie skóry było poważniejsze i mamy wyraźny brak tatuażu, wówczas dokonujemy korekty.

 

Ile trwa robienie tatuażu? Ile z kolei trwa proces jego gojenia?

 

Średniej wielkości tatuaż, powiedzmy wielkość dłoni, to czas około 2-3 godzin. Większe prace rozkładane są na sesje, czyli np. całe plecy, to około pół roku, gdzie sesje mają odstęp 2-3 tygodni, czyli czas na wygojenie pracy.

 

Czy wykonany tatuaż przez cały czas utrzymuje swoje barwy, czy też po jakimś czasie trzeba go „poprawiać”?

 

Wszystko zależy od tego, jak o niego będziesz dbał, zarówno podczas gojenia jak i po. Latem uzyskujemy podobny efekt, jak w przypadku kolorowej koszulki, którą po praniu wystawimy na intensywne słońce – następuje wypłowienie koloru, praca traci na intensywności. Sucha skóra powoduje efekt porównywalny z zakryciem czytelnego rysunku matową kalką techniczną. Jednak z czasem tatuaż się rozlewa, a do jakiego stopnia, to zależy i od skóry i od sposobu wykonania pracy, czyli głębokości wbicia igły, oraz od szczegółowości wzoru. Im bardziej skomplikowany wzór na mniejszej płaszczyźnie, tym ząb czasu go bardziej nadgryzie, czyli np. trzy linie bardzo blisko siebie po lekkim rozlaniu staną się jedną grubą linią, czego już niestety nie poprawimy. Dlatego już na etapie doboru wzoru jego wielkości i miejsca przewidujemy jego efekt rozlania.

 

Na Waszej stronie zauważyłem informację, że nie wykonujecie tzw. tribali –jaki jest tego powód?

 

To fakt, nie wykonujemy tego typu wzorów – dlaczego? Tribale mają swoją długą historię od czasów plemiennych, gdzie miały swoje znaczenie. W dzisiejszych czasach tribal stał się elementem ozdobnym, nie mającym większego znaczenia. Druga sprawa – wypełnianie grubych linii nie jest moim artystycznym spełnieniem, dlatego w tym miejscu wolę wykonać tatuaż, który wymaga ode mnie dobrego warsztatu.

 

 

Jak można usunąć tatuaż? Czy zajmujecie się wykonywaniem tego typu zabiegów?

 

Od niedawna zaopatrzyliśmy studio Art Line Tattoo w laser Nd-YAG Q-switch, który został stworzony specjalnie do usuwania tatuaży czarnych i kolorowych oprócz zielonego i żółtego barwnika. Zabieg poprzedzany jest konsultacją z próbą laserową kwalifikującą do zabiegu. Usuwanie tatuaży w jednym zabiegu jest przeważnie niemożliwe. Liczba koniecznych zabiegów zależy od koloru lub ilości występujących kolorów, wielkości, gęstości „upakowania” barwnika, jego głębokości oraz indywidualnej reakcji na laser. Tatuaże amatorskie wymagają do całkowitego, względnie 90%-owego usunięcia 3 do 6 zabiegów. Profesjonalne tatuaże, które zazwyczaj cechuje duża gęstość i silne pigmenty wymagają min. 6 zabiegów. Pomiędzy zabiegami powinna być około 4 tygodniowa przerwa, podczas której rozbite drobinki barwnika są wchłaniane przez organizm, co uwidacznia się stopniowym rozjaśnianiem tatuażu. Zabieg trwa, w zależności od rozmiaru, od 5 do 60 minut. Często klienci nie chcą całkowitego pozbycia się tatuażu, tylko rozjaśnienia starej amatorskiej pracy z lat młodości i nałożenia na to nowego, ładnego i przemyślanego wzoru. Laser zdecydowanie pomaga, i ułatwia nam prace przy coverowaniu.

 

Czy istnieje coś takiego jak tatuaż na kilka lat?

 

Owszem istnieje, ale działa to na podobnej zasadzie, co makijaż permanentny i on faktycznie znika. Jednak skóra na ręce czy plecach, jest zupełnie innej grubości niż na powiekach czy ustach, przez co jego „znikalność” nie sprawdza się do końca. Kolejna sprawa – takim tatuażem nie zajmują się profesjonalni tatuatorzy, a jedynie kosmetyczki, po dwudniowych kursach obsługi sprzętu do wykonywania makijażu permanentnego. Jedną sprawą jest niewłaściwy sprzęt do prawidłowego wykonania pracy, druga to brak doświadczenia jako tatuator. Tatuaże wykonywane przez kosmetyczki przypominają nieudolne, proste prace – nie mające w sobie na pewno artyzmu i sztuki. Taki tatuaż po jakimś czasie zaczyna rozlewać się z podobną intensywnością jak tatuaż amatorski, jego część lekko zblaknie, a część po prostu zostanie. Generalnie, w czasie gdy powinno go nie być, pozostaje nam na skórze niewyraźny gryzmoł – który następnie usuwamy laserem :)

 

Czy zdażyło ci się ozdabiać ciała kogoś znanego z branży muzycznej? 

 

Tatuowałem chłopaków z Poznańskiego hip-hopowego zespołu „Aifam”. W większości napisy, ale i całe plecy – w motywie poznańskich ważnych miejsc, przedstawionych na wytarganych fotografiach, przez które przewija się przewód, na końcu którego jest mikrofon. W moim studio również zagościł DJ Gregory znany z Sunrise Festival, oraz tras koncertowych wraz z Westbam,  Blank & Jones .

 

Dziękujemy za rozmowę !

Przeczytaj cały wywiad w serwisie fabrykazespolow.pl